Najczęstszy odruch zarządów w stagnacji: zatrudnić jeszcze jednego handlowca. Wymienić agencję. Odświeżyć stronę. Zrobić promocję. To wszystko bywa potrzebne, tylko że w 8 na 10 przypadków stagnacja firmy B2B ma głębszą przyczynę i kosmetyka jej nie ruszy:
- model biznesowy się wyczerpał: produkt lub usługa, która działała 5 lat temu, dziś już nie robi wrażenia i konkurencja oferuje to samo, a Wy konkurujecie tylko ceną,
- złe segmenty klientów: sprzedajecie do niewłaściwego segmentu (za małe firmy, za duże, zły kraj, zła branża), więc każda sprzedaż jest walką, a marża się kurczy,
- nieczytelna obietnica wartości: klienci nie rozumieją, czemu mają wybrać Was, a nie 5 podobnych konkurentów, więc decydują na podstawie ceny,
- brak procesu sprzedaży: marketing dowozi leady, ale handlowcy ich nie zamykają. Albo handlowcy zamykają, ale tylko małe deal’e, bo nie potrafią wejść w duże tematy,
- brak mocnego lidera sprzedaży: właściciel ciągle dosprzedaje, a dyrektor sprzedaży to były najlepszy handlowiec, który nigdy nie nauczył się zarządzać.
Strategia sprzedaży B2B to cały system decyzji – o segmentach, ofercie, kanałach, ludziach i procesie. Bez diagnozy, w którym z tych obszarów jest Twój problem, każda inwestycja w „więcej tego samego” tylko pali budżet.