Blog jest jednym z najczęściej używanych content-marketingowych narzędzi w biznesie. Tworzenie treści wpływa pozytywnie nie tylko na SEO. Pozwala nam pokazać się jako ekspert w danej dziedzinie i odpowiedzieć na często zadawane pytania naszych klientów za pomocą gotowych artykułów. Sporym problemem związanym z treściami w firmie jest budowanie procesów, które skracają czas i pracę związaną z dzieleniem się wiedzą w ramach contentu. Cały żmudny proces badań, pisania i sprawdzania można jednak uprościć do poziomu, w którym każda organizacja będzie mogła tworzyć wysokiej jakości artykuły na swojego bloga przy niskim nakładzie czasu i pracy. W praktyce powinniśmy publikować tak często, jak to możliwe, przy zachowaniu jakości produkowanych przez nas treści.

Znajdź eksperta

Częstym problemem dla marketera jest zrozumienie tego, co robi firma od strony technicznej. Dobrze zna on swoją pracę, ale działania inspektora ochrony danych osobowych mogą być dla niego po prostu czarną magią. Nie mówiąc już o sytuacji, w której ma za zadanie napisać tekst o synchronizacji oprogramowania z najnowszym systemem księgowości i faktur… 

Odpowiedzią jest fabryka treści. Wystarczy, aby jeden menedżer znalazł godzinę dla swojego marketera, wyjaśnił temat i był wystarczająco cierpliwy, aby odpowiedzieć na wszystkie pytania.

Nie ma głupich pytań

Każdy dobry marketer powinien przygotować przed spotkaniem z ekspertem listę pytań, które chce zadać oraz tematy wymagające dokładnego wyjaśnienia. Osoba odpowiedzialna za treść nie może bać się ich zadać – ekspert zgodził się poświęcić swój czas i prawdopodobnie nie będzie miał problemu z rozwianiem każdej wątpliwości. Wszelkie pytania, które mogą być wartościowe, muszą zostać zadane. Oczywiście osoba zaznajomiona z tematem prawdopodobnie mogłaby rozwijać go godzinami, ale niekoniecznie będzie to miało bezpośredni wpływ na jakość samego tekstu.

Oszczędzisz dwa razy więcej czasu

Gdybyś poprosił eksperta o napisanie artykułu na dany temat, prawdopodobnie nie byłby on czytelny — zawierałby zbyt wiele zawiłości i technicznych zagadnień. Z kolei, jeśli marketer próbowałby napisać tekst na ten sam temat, poświęciłby wiele godzin na research i drugie tyle na zrozumienie danych technicznych, które napotkał — i nadal byłoby jasne, że tekst nie jest zbyt merytoryczny.

Jeśli zdecydujesz, że marketer wraz z ekspertem poświęcą czas na przeprowadzenie mini-wywiadu i będą odpowiedzialni za tworzenie, przetwarzanie i optymalizację tekstu — zdecydowanie ułatwi to pracę.

Pamiętaj, że kluczem w tym procesie jest robienie notatek lub nagrywanie rozmów. Gdy tego nie dopilnujesz, firma straci czas obu osób, a praca nad tekstem nadal nie będzie postępować.

Przezorny zawsze ubezpieczony

Udało się – mamy już wstępny wywiad i spisane notatki. Trzeba jednak pamiętać, że druga strona to także człowiek, a dowolne źródło lub chociażby liczby mogą okazać się przestarzałe i nieaktualne. Wszelkie informacje ze źródeł zewnętrznych muszą zostać sprawdzone, aby tekst mógł dostarczyć czytelnikowi wiarygodnych danych i nie wprowadzać go w błąd. Marketer powinien spróbować znaleźć wszystkie źródła i wartościowe linki — wzbogaci to również tekst o linkowanie zewnętrzne, co bardzo przydaje się przy SEO.

Feedback rządzi

Pierwotna wersja tekstu stworzona na podstawie notatek z rozmowy musi zostać wysłana do eksperta na korektę. Wiele rzeczy mogło być źle zrozumiane lub błędnie przedstawione, co zdezorientuje czytelnika i negatywnie wpłynie na wizerunek marki eksperta podpisującego materiał własnym nazwiskiem. Niezależnie od tego, czy tekst jest podpisany nazwiskiem autora, czy eksperta (to drugie zazwyczaj jest lepszą opcją) – odbiorca, czytając go, musi uzyskać zawsze tą samą wartość. Optymalnym rozwiązaniem z punktu widzenia procesu jest organizacja dwóch rund feedbackowych – pierwszej, w której wychwytujemy oczywiste błędy i luki w zrozumieniu omawianej sprawy i drugiej po poprawkach, które pomogą wyjaśnić niektóre fragmenty i poprawić język tekstu.

Oczywiście – jeśli jest to konieczne, szczególnie na początku działań – nie musisz ograniczać się do dwóch rund, ale im krótszy, tym bardziej skuteczny i tańszy będzie ten proces.

Reguły contentu

Nie można zapominać, że tekst powinien być przede wszystkim użyteczny dla czytelnika, ale również przynosić wartość firmie – zarówno w krótkim, jak i długim okresie. Ta wartość będzie mierzona nie tylko pod kątem przyciągania leadów, ale także poprawy SEO. Dlatego marketer musi pamiętać o podstawowych zasadach pisania tekstów w content marketingu, takich jak:

  • odpowiednia długość tekstu (około 1000 słów),
  • linki wewnętrzne i zewnętrzne,
  • krótkie akapity (3-4 zdania),
  • używanie nagłówków,
  • używanie tematycznych słów kluczowych (3-4) z różną intensywnością,
  • grafika w tekście jest również mile widziana.

… a to tylko część tych zasad – już wiesz, dlaczego warto dać tekst do napisania marketerowi.

Ebook

Chcesz zdobyć praktyczną wiedzę biznesową?

Zapisz się na newsletter o marketingu i sprzedaży B2B. Otrzymasz także darmowy e-book „Skuteczna rekrutacja handlowca B2B”

Efektywność

Opracowany przez nas proces to nie tylko coś, co zapisujemy na kartce papieru i oferujemy klientom, którzy rozpoczynają swoją przygodę z blogiem. Jest to system, który został rozwinięty i przetestowany wiele razy w różnych organizacjach. Ta forma pracy zwiększa zarówno czasową, jak i kosztową efektywność procesu i zwyczajnie odblokowuje organizację na poziomie proceduralnym. W przypadku wywiadu koszt to tylko ok. dwie godziny wspólnej pracy marketera i eksperta (pamiętaj, że czas wspólnych spotkań jest zawsze mnożony przez liczbę uczestników, ale nie zawsze ich czas pracy będzie równy, jeśli chodzi jego o wartość). Kolejne działania to czas na napisanie tekstu z notatek – do 3 godzin bez przerw na inne obowiązki zawodowe – i około pół godziny na każdą feedback rundę z ekspertem.

Poszukaj native speakera

Pamiętaj, że jeśli prowadzisz bloga w języku obcym, dobrze jest zakończyć proces, wysyłając tekst do korekty. Jeśli Twoje obawy związane z publikacją artykułów zostały już rozwiązane przez fabrykę treści, korekta pozwoli Ci nie martwić się o wartość artykułu w innej wersji językowej.