Dzień Dobry Państwu, spotykamy się w Interesach, ja nazywam się Bartosz Majewski i jestem współzałożycielem Casbeg. Chcę Wam dziś opowiedzieć o książce Tao of Charlie Munger, którą napisał David Clark. Dawno nie było w Interesach nic o Berkshire Hathaway, więc wracamy do wątku. Książka ma prostą konstrukcję: cytat z Charliego Mungera, a następnie komentarz ze strony autora. Wierni widzowie mogą kojarzyć tą strukturę z 6. odcinka Interesów, w którym opowiadałem Wam o książce-siostrze, a więc Tao of Warren Buffett.

Dzięki tej konstrukcji jesteśmy w stanie przeczytać właściwie każdy z rozdziałów Tao of Charlie Munger w ciągu mniej niż 2 minut, co czyni z tej pozycji znakomitą książkę do położenia na stoliku w poczekalni Waszej firmy lub salonie waszego domu. Ale pogadajmy o książce, która – jak sądzę – nie doczekała się polskiego wydania, przez co tłumaczenia są moje.

Odcinek podcastu Interesy o książce Tao of Charlie Munger jest dostępny tutaj:

Tao of Charlie Munger – najlepsze fragmenty

Okazje na rynku i podkreślenie roli researchu ukryte w Tao of Charlie Munger

Cytat:

„Mój plan na strzelanie do ryby w beczce wody polega na opróżnieniu beczki przed oddaniem pierwszego strzału”.

Komentarz:

Czasami krótkowzroczny rynek giełdowy oferuje okazję inwestycyjną, która jest tak oczywista, że ​​trudno się jej oprzeć. Zwykle dzieje się tak, gdy na giełdzie panuje panika, a inwestorzy uciekają od wszelkich inwestycji, nawet tych, które mają na swoją korzyść dobrą długoterminową ekonomię. Ta ucieczka inwestorów to opróżnienie beczkowego spadku cen akcji, co ułatwia Charlie’mu dostrzeżenie ryby: niedowartościowanych świetnych firm.

To jedna z interpretacji, ale możliwe są też inne. Na przykład taka, że zdecydowana większość inwestycji deeptechowych jest za trudna, by je ewaluować i podjąć decyzję inwestycyjną, która jest rozsądna. Zresztą to jest prawda nie tylko w deeptechu, także w inwestycjach na wczesnym etapie. Osobiście, ilekroć nie miałem jakiegoś pogłębionego insightu w kategorii, w którą inwestowałem, tylekroć okazywało się, że podejmuję nieroztropną decyzję inwestycyjną.

Ale to nie jest lekcja tylko dla inwestorów. Z tego co obserwuję, dokładnie taka sama dynamika ma miejsce wśród ludzi, którzy zmieniają pracę. Szokująco mała ilość ludzi poświęca powyżej 10 godzin na research na temat następnego pracodawcy, którego rozważają – choć zamierzają tam spędzić kilka lat swojego życia i stopień transparentności wielu firm w porównaniu z tym, co było możliwe np. 10 albo 20 lat temu, jest ogromnie większy. Zresztą, w tym kontekście posłuchajcie następnego cytatu.

Im więcej wiesz, tym wyraźniej widzisz, ile jeszcze nie wiesz – uświadamia Tao of Charlie Munger

Cytat:

„Uznanie tego, czego nie wiesz, jest świtem mądrości”.

I komentarz:

Im mądrzejsi się stajemy, tym bardziej zdajemy sobie sprawę, jak mało tak naprawdę wiemy. Uznając to, czego nie wiemy, stawiamy się w sytuacji, w której możemy dowiedzieć się więcej; stąd świt mądrości.

W świecie inwestowania Charliego istnieje to, co nazywa on „kręgiem kompetencji”, który składa się ze wszystkich firm, które jest w stanie zrozumieć i docenić. Obejmuje on jednak również wszystkie firmy spoza kręgu, których nie rozumie i nie jest w stanie docenić. Uznając to, czego nie wie, może albo uniknąć inwestycji, albo dowiedzieć się więcej o biznesie i sprawdzić, czy może go zrozumieć do tego stopnia, że ​​będzie mógł go docenić, co umieściłoby go w jego kręgu kompetencji.

W ciągu życia Charliego powiększył on krąg swoich kompetencji, obejmując nim biznes ubezpieczeniowy, bankowość, gazety, telewizję, firmy cukiernicze, linie lotnicze, biznes narzędziowy, producentów obuwia, producentów bielizny, firmy energetyczne i bankowość inwestycyjną. Droga Charliego do całej tej mądrości zaczęła się od przyznania się do tego, czego nie wiedział, a następnie zrobienia czegoś z tym.

No właśnie. Czyli, jeśli mamy przekonanie, że nie wiemy nic na temat DeepTechu, to nie inwestujemy w DeepTech. Jeśli nie uświadamiamy sobie tego deficytu, to jesteśmy w najgorszym z możliwych scenariuszy. Jesteśmy głupi, nie wiemy o tym, że jesteśmy głupi, nie możemy tego zmienić np. poprzez lektury w temacie i co gorsza – gramy w tą grę nadal, pomimo tego, że nie umiemy grać. Np. moja droga do zostania dobrym menedżerem zaczęła się od tego, że uświadomiłem sobie wiele lat temu, że nie potrafię poprowadzić spotkania wewnętrznego, z którego byłbym zadowolony.

Tao of Charlie Munger i… STADO

Cytat:

„Naśladowanie stada zaprasza do regresji do średniej”.

Komentarz:

Charlie mówi nam, że jeśli zainwestujemy w fundusz indeksowy, nie osiągniemy nic lepszego niż przeciętny inwestor. Nigdy nie przekroczymy średniej, a średnia może również oznaczać stratę. Jeśli kupimy udziały w funduszu indeksowym w szczytowym momencie hossy, a rynek spadnie, możliwe że stracimy pieniądze przez kilka lat. W świecie Charliego kupuje się, gdy inni sprzedają, co jest trudne, jeśli biegnie się ze stadem.

Ten cytat mnie boli, bo to jest dokładnie to, co zrobiłem. Nie sprzedałem, a więc nie zrealizowałem straty, mam też długi horyzont inwestycyjny akurat na tej pozycji, więc spodziewam się, że wszystko będzie OK. Ale nie umyka mi to, że jak próbowałem się zachować odpowiedzialnie, tak jak wszyscy w tłumie, to dostałem za to kiepski rezultat.

Czego nauczy Cię praca w Mc’u – czyli o edukacji przez pracę w Tao of Charlie Munger

Posłuchajcie oryginalnej perspektywy na edukację, z jednego z przemówień na uniwersytetach Charliego:

To fajna uczelnia, ale naprawdę świetnym nauczycielem jest McDonald’s. Myślę, że wiele z rzeczy, które się tam dzieją, są nawet lepsze niż na Harvardzie.

Łańcuch jest tak silny, jak jego najsłabsze ogniwo i nie ma znaczenia, jak silne są najsilniejsze ogniwa, jeśli są one związane z najsłabszymi. Charlie mówi tutaj, że McDonald’s poprawia siłę najsłabszych powiązań naszej kultury poprzez zatrudnienie ludzi ze złymi nawykami pracy, dając im szkolenie i ucząc ich dobrych nawyków pracy, takich jak punktualność i obsługiwanie klientów w przyjemny sposób. McDonalds wprowadził te dobre nawyki dla milionów Amerykanów w ciągu 60 lat. A ponieważ McDonald’s jest w 118 krajach i zatrudnia ponad 1,7 miliona ludzi na całym świecie, możemy argumentować, że robi to dla młodych ludzi na całym świecie. To jest rezultat, o którym nawet Harvard nie może nawet marzyć.

Oryginalna perspektywa, prawda? To jest zresztą ciekawy przyczynek do kwestii wysokości płacy minimalnej. No bo, skoro są na świecie ludzie, których trzeba uczyć punktualności, miłej obsługi klienta i w ogóle pracowitości, to ile może być warta ich godzina pracy, zanim nie opanowali tych – wydawałoby się – podstawowych umiejętności? Nie za wiele. Wprowadzając wysokie płace minimalne efektywnie pozbawiamy ich możliwości zatrudnienia się w miejscu, w którym mogliby opanować te podstawy i zacząć budować inne, lepiej płacące kompetencje.

W Polsce to jest nietypowa perspektywa, bo ilekroć chwalę się tym, że pracowałem jako dziecko i dobrze mi to zrobiło, to znajduje się ktoś, kto plecie bzdury o tym, że za chwilę AI będzie myło nam tarasy i w związku z tym, nie ma sensu uczyć dzieci etyki pracy. Ci ludzie tak piszą tylko dlatego, że nigdy nie widzieli wnętrza startupu i tego, jak wygląda etos pracy wśród ludzi, którzy przeszli przez Revolut czy topowe firmy AI. Zresztą, posłuchajcie fragmentu o etyce pracy.

Etyka pracy według Tao of Charlie Munger

Cytat:

“Koreańczycy pojawili się znikąd w branży samochodowej. Pracowali 84 godziny tygodniowo bez płatnych nadgodzin przez ponad dekadę. Jednocześnie każde koreańskie dziecko wracało ze szkoły podstawowej i pracowało z korepetytorem przez cztery pełne godziny po szkole, pod nadzorem wymagającej matki. Czy masz prawo do bycia zaskoczonym gdy przegrywasz z takimi ludźmi? Tylko głupek by się tego nie spodziewał”.

Komentarz:

Charlie dorastał podczas Wielkiego Kryzysu. To był czas w którym kto miał pracę ten pracował niestrudzenie, żeby tylko jedzenie było na stole.

Z czasem w miarę gdy jego kraj się bogacił, Amerykanie zaczęli się lenić. Znikała etyka pracy, która prowadziła ludzi do pracy dziesięć godzin dziennie, sześć dni w tygodniu. Koreańczycy, podobnie jak nasi dziadkowie, mają większy napęd do odniesienia sukcesu. Charlie mówi, że w globalnej gospodarce, w której teraz żyjemy, zwycięzcy będą przypominać pracowitych Koreańczyków, a nie grubych i aroganckich zwycięzców z przeszłości.

No właśnie. Ale szlachta nie pracuje, a co dopiero jej dzieci. Zlikwidujmy im jeszcze zadania domowe, żeby przypadkiem nie zakorzenić w nich etyki pracy.

Tao of Charlie Munger Davida Clarka – podsumowanie

Zakończymy cytatem o czytaniu: 

„Przez całe życie nie znałem ani jednego mądrego człowieka, który nie czytałby cały czas – żadnego, zero. Zdziwiłbyś się, ile Warren czyta i ile ja czytam. Moje dzieci się ze mnie śmieją. Myślą, że jestem książką z wystającymi nogami”.

Nic dodać, nic ująć. Brakuje Charliego jak jasna cholera. Powiedziałbym, że takich już nie robią – ale za czasów Charliego też nie robili, facet był wyjątkowy. Ale dzięki jego naukom możemy starać się podążyć jego śladami, ale własną drogą.

Mógłbym tak jeszcze długo, ale tutaj postawmy kropkę, bo nie chcę streścić Wam całej książki, tylko zachęcić do jej przeczytania. David Clarke, Tao of Charlie Munger. Serdecznie polecam Wam tę pozycję. Do następnego odcinka.

Zapisz się do newslettera Bartosza Majewskiego, aby nie przegapić kolejnego odcinka z poleceniem książki dla przedsiębiorców:

E-book

Chcesz zdobyć praktyczną wiedzę biznesową?

Zapisz się na newsletter Casbeg Knowledge Sharing. Otrzymaj dostęp do materiałów premium: arkuszy, checklist, szablonów i innych.